- Szanowni państwo, jesteśmy tutaj, w Olympii, w stanie Waszyngton, na konferencji kandydata do Senatu z ramienia Partii Demokratycznej Jima Douglasa. Właśnie na niej ma on oficjalnie podjąć walkę przeciw niezwykle popularnemu Republikaninowi - Senatorowi Harry'emu Dirtowi. Jego agent przekazał nam również informację o rzekomym przybyciu tajemniczego gościa Douglasa. Uuuu, tajemnica! - ech, znowu ta idiotka z Foxa... Chwila, jak jej było? Tricia Watson? Może. Ogólnie chyba ją przeleciałem kilka lat temu... Ale się zeszmaciła! Znaczy sprawaciła... w sumie to to samo.
- My fellow Americans, bardzo się cieszę, że tylu tu państwa przybyło - Jim był jak w swoim żywiole. Chyba wdał się we mnie - Uważam, że nasz kraj potrzebuje zmian. Zmian, których nie dadzą wam konserwatyści! Ostatnio tyle się słyszy o strzelaninach w naszym wspaniałym kraju. A kto głównie oponuje za tym, żeby utrzymać odpowiednie zapisy w Konstytucji? Właśnie oni! Republikanie! Chcecie, żeby wasze dzieci bawiły się spokojnie na świeżym powietrzu, czy może raczej ginęły, wystrzeliwane jak kaczki, przez szaleńców, którzy mogą swobodnie kupować broń? A dzięki komu ją kupują? Dzięki National Rifle Association, które przecież jest zapleczem Republikanów. Przypomnijcie mi, kim jest senator Dirt? Oprócz tego, że jest starym, skostniałym złodziejem, który tylko i wyłącznie pobiera pieniądze podatników, wasze pieniądze, nie robiąc nic poza blokowaniem ustaw mogących zmienić ten kraj na lepsze. Wybór należy do was. Ameryka liczy na wasze głosy.
Wow, nieźle synku - pomyślałem. Czułem, że mimo wszystko to może się udać. Jeśli pojedziemy po Dircie, pojedziemy po Republikanach, czyli także po prezydencie, który chciał nas zabić tak by the way.
- Amerykanie. Atakuję Republikanów, to prawda. Ale wiedzcie, że kłamca siedzi w Washington D.C.! Prezydent Hobart jest kłamcą! A dowodem na to mocne, przyznaję, oskarżenie są moi goście...
SHOWTIME, BITCHES
- Dwaj byli prezydenci, którzy mieli zginąć w katastrofie lotniczej: Robert Kerr i, mój tata, Matt Douglas!Troszkę szok? Hej, babciu, słabo się zrobiło? Wyglądasz jakbyś widziała ducha! W sumie, często nie widzisz zmartwychwstałych prezydentów. Choć żyliśmy. Taaak, to nie jest normalne. Jim! Co ty robisz?! Czemu podajesz mi ten mikrofon?! Czy cię poje...
- Tak Amerykanie, we're back! - zacząłem - Nie rozumiem faktu, dlaczego prezydent Hobart stwierdził, iż zginęliśmy. Czy wiemy zbyt dużo? Być może. Czy byliśmy niewygodni? Zapewne. Czy chciał się nas pozbyć? Nie boję się tego powiedzieć - tak! Proszę państwa, to miał być zamach. Zamach, który przygotował prezydent Hobart i jego administracja. Dzięki Bogu, Opatrzność nas tchnęła i w porę kazaliśmy pilotom wylądować, chwilę później śmigłowiec odleciał. My przeżyliśmy, oni nie. Jednak to nie jest jedynym powodem, dla którego można postawić prezydenta w stan impeachmentu. Nie możemy na razie go zdradzić, ale uwierzcie państwo, że wiemy doskonale na co się porywamy i co robimy.
Poczułem szturchnięcie. To był Jim:
- Hej, nie zapomniałeś o czymś?
- Co? Aha - i z powrotem do mikrofonu - Czas na zmiany, możemy to zrobić: RAZEM! Wybierzcie nowego senatora, my zrobimy porządek w Białym Domu! Pomożecie?!
- Pomożemy! - krzyknął tłum.
***
Jechaliśmy do apartamentu Jima, gdy zadzwonił jago telefon.
- Siema łajzo. No, mhm... Taaa, jasne. Chyba cię ktoś zorał. Dupa cię nie boli? Haha, dobra. Jasne, spoko. No nara.
- Siema łajzo. No, mhm... Taaa, jasne. Chyba cię ktoś zorał. Dupa cię nie boli? Haha, dobra. Jasne, spoko. No nara.
- Taaa, rozmowa na poziomie, synu. Kto to był? - ależ ja jestem ciekawski.
- Antoine Chereçion, mój przyjaciel.
- Antoine Chereçion, mój przyjaciel.
- To czemu do cholery pytałeś go czemu boli go dupa?! - wtrącił Kerr. - Jesteś gejem, czy co?!
- Ja nie, on tak. Masz jakiś problem dziadku?!
- Hej, hej, spokojnie, bo się pozabijacie! Czego chciał? - próbowałem załagodzić sytuację.
- Wiecie, Tony, bo tak go nazywam, ma swój program na kanale 5, czekaj, jak to się nazywa... Aha Ring of Fire, chce z nami wszystkimi przeprowadzić wywiad.
- Ja nie idę do jakiegoś gejowskiego programu! Jeszcze każe nam się przebrać jak YMCA i chclastać się po tyłkach - nie ma mowy!
- Och Robert, ogarnij. Idziemy! - zadecydowałem.
Ogłoszenia parafialne
- Och Robert, ogarnij. Idziemy! - zadecydowałem.
Ogłoszenia parafialne
Jest mi niezmiernie miło poinformować, że zostałem nominowany do nagrody THE VERSATILE BLOGGER. Za nominację dziękuję mojej blogo-siostrze (haha :D) MeGosi.
Każdy nominowany blogger powinien:
- podziękować nominującemu na jego blogu
- pokazać nagrodę Versatile Blogger u siebie
- ujawnić 7 faktów dotyczących samych siebie
- nominować 10 blogów (nominuję tylko 2 zaprzyjaźnione z moim, które i tak już są nominowane hehe)
- podziękować nominującemu na jego blogu
- pokazać nagrodę Versatile Blogger u siebie
- ujawnić 7 faktów dotyczących samych siebie
- nominować 10 blogów (nominuję tylko 2 zaprzyjaźnione z moim, które i tak już są nominowane hehe)
- poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.
O mnie:- W czerwcu skończę 18 lat.
- Uwielbiam GLEE i BTR.
- Jeszcze w zeszłym roku za swych ulubionych wykonawców uznałem CHER i Johnny'ego Casha.
- Odwiedziłem 20 krajów (21 jeśli uważasz, że Palestyna to kraj - ja nie).
- Chodzę do klasy o profilu europejsko-prawnym.
- Gdy wezmę tabletkę przeciwbólową typu Ibuprom, staję się bardzo gadatliwy - czasem aż tak, że nikt nie może mnie powstrzymać.
- Interesuję się historią i kulturą USA.
*Forever
*on my way to wonderland

dzięki za nominację... blogo-bracie?:)
OdpowiedzUsuńhttp://25.media.tumblr.com/212fc9e2f4a5b9d51ff9f6627c7a190d/tumblr_mg2nspebHo1rcx36vo6_400.gif
xoxo M.